Na liściu leży kwiat drzemiący,żółtawobiały jak słoniowa kość. Słodki,że aż nudzi. Przedmiot pachnący - złośliwie tajemniczy świat - dziwny gość wśród nas,ludzi. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
RSS
niedziela, 26 listopada 2006

 

Przyszła na świat maleńka dziecina
Ku radości mamy i radości taty.
Niech nam biała główka rośnie zdrowo, mądrze
Z piękną duszą, sercem i oblicza dobrem
Niech jej Bóg da szczęście, radość, zdolność, płodność
A rodzicom Amelki wytrwałości i zdolnośći.

♥ w niedzielę, dwudziestego szóstego listopada, dwa tysiące szóstego roku o godzinie 00:30 w Poznaniu przyszła na świat maleńka Amelia Anna ♥

WITAJ AMELIO W RODZINIE:)
CIOCIA Z WUJEM

22:49, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 listopada 2006

Tango z historią...
Historio
, cożeś ty za pani, że przez ciebie giną chłopcy malowani.

Historio
, czarna dyskoteko, nie pozwalasz wytchnąć ludziom ani wiekom.

Historio
, cożeś ty za matnia, pchamy się na scenę, a to jeszcze szatnia.

Historio
, tania z ciebie dziewka, miała być canzona, a jest stara śpiewka.

Historio
, jaka w tobie siła, żeś ty całe światy z mapy poznosiła.

  Historio
, tyle w tobie marzeń, bywa, że cię piszą kłamcy i gówniarze.

Historio
, ty żarłoczny micie, co dla ciebie znaczy jedno ludzkie życie?

A.Osiecka

01:49, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 listopada 2006
 Z koncertu Piwnicy pod Baranami, fragment:

Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy. O ile to możliwe bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi. Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha. Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia. Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.

05:27, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 listopada 2006

Flamenko, taniec dusz...
-Fabian Perez-

Flamenco Flamenco Dancer III

00:25, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 listopada 2006

Nadzieja umiera ostatnia ...  


I nie do końca piękny jest ten świat
Gdy wciąż odwieczne prawa łamie
Zabiera miłość, młodość, słońca blask
Lecz my nie chcemy wiedzieć o tym, że

Życie choć piękne tak kruche jest
Wystarczy jedna chwila by zgasić je
Życie choć piękne tak kruche jest
Zrozumiał ten kto otarł się o śmierć ...
-Golden Live-

Mogę tylko powiedzieć, że jest mi przykro, że bardzo współczuję.  Gdzieś tam na Śląsku rozgrywa się tragedia wielu rodzin, a mi brakuje słów...
16:08, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »

Arystoteles tak próbował przybliżać istotę prawdy w swojej Metafizyce:
"..powiedzieć, że istnieje, o czymś, czego nie ma, jest fałszem, powiedzieć o tym, co jest, że jest, a o tym, czego nie ma, że go nie ma, jest prawdą."
Dlaczego mówi się, że ktoś powiedział "pół prawdy", albo "prawdę, ale nie do końca"? Czy nie jest to ewidentna drwina z bardzo cenionej przez wielu ludzi wartości-prawdy?
Prawda jest tylko jedna, jest całkowita, a co za tym idzie niepodzielna, jest niepodważalna. Nieporozumieniem jest mówienie o tzw. "półprawdzie", jeśli ktoś nie powiedział CAŁEJ prawdy podkreślam slowo całej to znaczy, że tak właściwie nie powiedział prawdy. Prawda jest prawdą tylko i wyłącznie wtedy kiedy nie posiada żadnych pierwiastków fałszu, wszystko inne prawdą nie powinno być nazywane. Nie mówienie "całej prawdy" jest tylko jedną z postaci fałszu. Traktowanie takiej "półprawdy" jako prawdy jest albo drwiną albo próbą relatywizacji prawdy i obniżenia jej wartości.
Podobnie jest w przypadku, gdy ktoś łgając dodaje do swego kłamstwa prawdziwe elementy mające na celu uwiarygodnienia jego wersji, chce żeby było to postrzegane jako stwierdzenie prawdziwe, ale rzeczywiście jest to nic innego, jak próba zmienienia ołowiu w zloto.
...czym jest moralność?
Pewien zapewne mądry człowiek, którego nazwiska w tej chwili nie pamiętam powiedział, że dobro i zło istnieją jako dwie równoległe wartości a człowiek w swoim życiu musi dokonywać wyboru sposród nich.
Według G.B. Shaw'a „Nasza moralność jest tylko sumą naszych przyzwyczajeń. Nie wolno zatem nazywać niemoralnymi ludzi tylko dlatego, że maja inne przyzwyczajenia”. Tak więc Shaw uważa, ze ludzka moralność jest czymś naturalnym, indywidualnym i nabytym. Bez względu na to jaka ona jest nie powinno się jej krytykować.
Innego zdania jest Monteskiusz. Twierdził on, że "jeżeli reguł moralności nie nosisz w sercu nie znajdziesz ich w książkach”, czyli uważa ją za rzecz wrodzoną, której nie da się nauczyć,
ani wyczytać. A czym jest moralność dla współczesnego człowieka? W Słowniku Wyrazów Obcych prof. dr Jan Tokarski tak zdefiniował to słowo: "moralność to zespół ocen i norm, wzorców postępowania i ideałów osobowych, mających regulować postępowanie jednostek oraz stosunki między jednostkami...” Jak jest w rzeczywistości? -wiadomo. Dla każdego słowo to ma inne znaczenie.


Zdaję sobie sprawę, że trochę idealizuję w niektórych sprawach...ale jakieś wartości powinny być mimo wszystko niepodważalne.
15:36, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 listopada 2006
 ...zaskoczenie...życie nie tylko bawi i boli, ale zaskakuje...nie, może inaczej, to ludzie nas zaskakują, sami siebie zaskakujemy...
21:13, mpraczyk
Link Komentarze (4) »
wtorek, 14 listopada 2006
Tak w każdym miejscu i o każdej dobie,
Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił,
Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie,
Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił.
Adam Mickiewicz

Moje (na)stroje...dbaj o duszę...

"Powinniśmy dbać nie tylko o ciało, ale i o duszę". Takie zdanie usłyszałam wczoraj podczas dyskusji z moją koleżanką. Zanim doszłyśmy do tego jak o duszę dbać należy, okazało się, że mamy problem jak ją zdefiniować. Jaka właściwie jest nasza dusza? Albo czym jest? Biblia mówi, iż Stwórca tchnął ducha w Adama i ożywił go. Judaizm widzi w duszy odpowiednik życia, umiejscawiając ją we krwi. W wierzeniach celtyckich odnaleźć można mit o Wyspach Szczęśliwych, gdzie po śmierci wędruje duch człowieka. W mitach greckich Orfeusz w poszukiwaniu nieżyjącej żony schodzi do Hadesu - podziemnego świata umarłych. Według wierzeń dawnych Słowian dusza mogła wędrować - w czasie Zaduszek czy w Wigilię Bożego Narodzenia dusze zmarłych odwiedzały domy. Czasem dusza pokutowała za grzechy błąkając się po zamkach i dworach. A jak dusza wygląda? Dusza-widmo, dusza-oddech, biała postać, cień, kula, mgła, para, ptak, płomyk – to wszystko wyobrażenia duszy. Temat, który poruszyła moja rozmówczyni wydał mi się szczególnie ciekawy, ponieważ przeprowadziła ona kiedyś badania na temat duszy i tego, co pod tym pojęciem rozumiemy. Efekt był zaskakujący, otóż każda z osób miała własne wyobrażenie o duszy, niekoniecznie związane z wyznawaną religią. I tak np.

- Dusza jest jak kula z zagęszczonego powietrza

- Dusza przenika do wnętrza przez klatkę piersiową

- Dusza po śmierci wędruje poprzez różne krainy

- Dusza pozostaje w stanie uśpienia aż krystalizuje się jako konkretne ciało

- Dusza jest w całym ciele, a jeśli np. ktoś straci palec, to straci też kawałek duszy

20:22, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 listopada 2006

Obicia w pokojach pańskich bywały albo szpalerowe, albo włóczkowe krosnowej roboty, albo adamaszkowe - i te już były najparadniejsze; jakoż uważając wewnętrzny walor, w-samej rzeczy takimi były, osobliwie suto galonem złotym szamerowane. Kolor adamaszku czworaki był w zażywaniu do obiciów: karmazynowy, zielony, żółty i błękitny; jakiego koloru było obicie, takiego koloru były i firanki do okien, pospolicie kitajkowe, i krzesła, i kanapy, wszystko pod jedną maścią, od której brał nazwisko pokój, na przykład: pokój żółty, zielony etc.
Jędrzek Kitowicz -fragment - Opis obyczjów za panowania Augusta III

Adamaszek - tkanina dwustronna, najczęściej jedwabna, zwykle jednobarwna, z wzorem matowym na błyszczącym tle (lub odwrotnie), uzyskiwanym przez odpowiednie dobranie splotów tkackich.  Najstarsze adamaszki wytwarzano w Chinach w epoce Han (200 p.n.e. - 220 n.e.); w Egipcie i Syrii w VII-XI w; w Europie produkowano od XII wieku, głównie we Włoszech. Adamaszki lniane wyrabiano we Flandrii i Holandii w XVI - XVII wieku, w Saksonii i Śląsku w XVII-XVIII wieku. Adamaszków jedwabnych używano na kosztowne ubiory, paramenty kościelne oraz do obijania ścian i mebli; adamaszków lnianych na bieliznę pościelową i stołową.
Nazwa adamaszek pochodzi od miasta Damaszek w Syrii.

03:02, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 listopada 2006
a może tak...INSTRUKCJA OBSŁUGI SZTUKI...
"...odrzuć wyobrażenia o tym, jak Twoim zdaniem powinna wyglądać sztuka, ponieważ jest ona czymś zupełnie innym...dzieła artystów są bardziej realne od świata..." - pisze Max Cegielski
A co do samej instrukcji obsługi sztuki - moje rady są tylko trzy:
  • nie sugeruj się niczym i nikim
  • sztuką jest to, co wywołuje w Tobie emocje
  • nie tłumacz się z tego, że coś Ci się podoba
  • Kilka uwag o sztuce...http://www.pawluskiewicz.art.pl/kilkauwag.html
    13:40, mpraczyk
    Link Komentarze (6) »
    czwartek, 02 listopada 2006
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
     
    "...Tylko marzenie może przekroczyć
    niepokonalne bariery".
    Wojtek Siudmak
    na zdjęciu "Figura osiowa nr 162" (1962) Jana Lebensteina
    05:10, mpraczyk
    Link Komentarze (1) »
    wtorek, 31 października 2006

    "Takiej kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym kraju;
    W Polszcze, w domu porządnym, z dawnego zwyczaju,
    Jest do robienia kawy osobna niewiasta,
    Nazywa się kawiarka; ta sprowadza z miasta
    Lub z wicin bierze ziarna w najlepszym gatunku
    I zna tajne sposoby gotowania trunku,
    Który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu,
    Zapach mokki i gęstość miodowego płynu."

    Pan Tadeusz - Adam Mickiewicz

    a może dziś tak o kawie, kawusi... Jak długą i krętą drogę przebyło ziarno kawowe zanim dotarło na europejskie stoły, to nie wiadomo kto raczy wiedzieć.... co nieco, na temat kawy niejedno się już rzekło i pisało. Ale i ja mam historię ciekawą...serdecznie zapraszam...

    Wyobraź sobie, że towarzyszysz Janowi III Sobieskiemu nie gdzie indziej jak tylko pod Wiedniem ...w napięciu oczekujecie na ruch ze strony przeciwnika ...Nieźle się zaczyna, ale co to ma wspólnego z kawą - mógłby ktoś zapytać...

    A okazuje się, że ma....W oddziałach Jana III Sobieskiego znajdował się cukiernik Jerzy Franciszek Kulczycki. Niby cukiernik, a jakże istotną pełnił rolę. Biegle znając język turecki niejednokrotnie przedzierał się przez wrogi obóz z ważnymi listami od króla polskiego do dowództwa austriackiego. Wspomnieć należy, że nasz bohater, zanim został nadwornym cukiernikiem przez 10 lat był jeńcem u turków. Być może właśnie wtedy - w tureckiej niewoli, cukiernik doskonale poznał tajemnicę sporządzania magicznego czarnego płynu - kawy. A okazała się to umiejętność niezwykle przydatna....

    Kiedy już bitwa została rozstrzygnięta, a łupy zdobyte, Jan II Sobieski w dowód uznania dla swojego cukiernika pozwolił mu wziąć dowolną rzecz spośród zdobyczy. Jerzy Kulczycki ku zdumieniu wszystkich wybrał 300 worków wypełnionych jakimś ziarnem. Worki i tak miały zostać wyrzucone, bo ich zawartość wydawała się bezużyteczna. Tymczasem nasz bohater wiedział, że ziarna, to jeszcze niepalone ziarna kawy...

    Podobno zresztą wówczas turcy tuż przed parzeniem kawy palili ziarna a potem mielili. Tak, że ziarno było świeżo palone i świeżo mielone...Ciekawy musi to być smak.

    Ale wracajmy do pana Kulczyckiego. Otworzył on jedną z pierwszych na kontynencie europejskim (pomijam Wielką Brytanię, bo tam kawiarni było w owym czasie mnóstwo) kawiarnię, czy raczej dom kawowy o nazwie "Pod niebieską flaszką" i rozpropagował picie kawy. Stał się niemalże bohaterem narodowym wszystkich cukierników wiedeńskich, i do dziś dnia na pamiątkę odsieczy wystawiają oni podobno w witrynach kawiarni portrety odważnego cukiernika.

    Pomnik Kulczyckiego

     

     

     

     

     

     





    O tym, że to osobistość poważana niech świadczy rzeźba przedstawiające Kulczyckiego znajdujący się na ulicy jego imienia. Pomnik dłuta E.Pendla.


    Tego wszystkiego dowiedziałam się z: "W dawnych cukierniach i kawiarniach warszawskich", Wojciecha Herbaczyńskiego.

    ZAPRASZAM NA KAWĘ!!!!
    Americano
    Kawa z ekspresu ciśnieniowego przypominająca smakiem kawę filtrowaną, do której dolewa się gorącej wody, aby rozcieńczyć porcję, ale zachować smak kawy z ekspresu. Antigua - nazwa jednej z najlepszych kaw z gatunku Arabica pochodzących z Gwatemali
    Au lait, Café au lait
    Kawa o normalnej mocy (1/2) z ciepłym mlekiem (1/2).
    Cappuccino
    Espresso (1/3) z mlekiem gorącym (1/3) i z mlekiem spienionym (1/3).
    Cappuccino Freddo
    Zmrożone, słodzone cappuccino.
    Con Panna
    Porcja espresso z bitej śmietany.
    Corretto
    Espresso z dodatkiem grappy, brandy lub likieru.
    Creme, Café Creme
    Kawa normalnej mocy z warstewką pianki (crema) jak w espresso.
    Doppio, Espresso Doppio
    Podwójna porcja kawy espresso.
    Espresso
    Kawa parzona metodą 'espresso' - porcja 40 - 50 ml, także styl palenia - aż do wystąpienia olejku kawowego na powierzchni ziarna.
    Frappé, Café Frappé
    Mocna kawa (1/2) zmiksowana z kostami lodu (1/2).
    Latte, Cafe Latte - delikatna kawa z gorącym i spienionym mlekiem
    Latte macchiatto
    Porcja kawy espresso wlana do spienionego mleka.
    Latteccino
    Coś pośredniego między latte i cappuccino.
    Lungo, Café Lungo
    "Przedłużone espresso": przez zmieloną kawę przepływa więcej wody, ale napar nie może być za bardzo rozcieńczony (porcja 100 ml - 120 ml).
    Macchiato
    Pojedyncza porcja kawy espresso z plamkami jednej lub dwóch łyżek spienionego mleka.
    Mocha
    Kawa espresso z mlekiem o smaku czekoladowym: kawa (1/3) parzona bezpośrednio do spienionego mleka (1/3), w którym rozpuszczono kakao (1/3). Także odmiana kawy Arabica pochodząca z południowo-zachodniego cypla Półwyspu Arabskiego
    Ristretto, Café Ristretto
    "Krótkie espresso" - espresso zaparzane mniejszą ilością wody: przepływ wody przez głowicę zaparzającą jest przerywany po przepuszczeniu około 25 ml.
    Doppio Ristretto
    Podwójne ristretto, bardzo mocno parzona kawa, pita z małych filiżanek.
    Romano
    Pojedyncza porcja kawy espresso podana z cytryną.

    02:06, mpraczyk
    Link Komentarze (3) »
    niedziela, 29 października 2006
    Ty kasztanie! kasztan jadalny...
    Kasztany są popularnym przysmakiem na południu Europy. Tak naprawdę pochodzą z zachodniej Azji, a w Europie rozpowszechnione zostały przez Rzymian. Ich wartości odżywcze podobne są do ziarna zbóż. Suszone kasztany mielono na mąkę, z której pieczono placki i chleb. Kasztany jadalne można piec i gotować, podając jako samodzielne danie lub jako dodatek do rozmaitych potraw.
    Niepewna tego, co mnie czeka, ale ciekawa pierwszego smaku postanowiłam po prostu upiec kasztany w piekarniku. Na kulinarne eksperymenty przyjdzie czas, kiedy już poznam ich smak. Wystarczyło naciąć skórkę (po to, aby nie eksplodowały podczas pieczenia) i piec ok. pół godziny w piekarniku nagrzanym do ok. 200 st. Niecierpliwie wyciągnełama jeszcze gorące parząc sobie palce. Obrane ze skorupki brązowawej, ujawniły się orzechy o słodkim, trochę mącznym smaku. Doskonale smakowały z wytrawnym, czerwonym winem.
    17:21, mpraczyk
    Link Komentarze (4) »
    piątek, 27 października 2006
    "Kobieta -
    Jak gorąca jej skóra
    którą zakrywa"
    dama Sute-ja (1633-1698)
    STREFA MUZYCZNA...

    Nowa płyta Ani Dąbrowskiej, "Kilka historii na ten sam temat", która miała swoją premierę 16 października, uzyskała już status złotej płyty. Płyta wokalistki nawiązuje do dobrych tradycji muzyki rozrywkowej z przełomu lat 60 i 70. Utrzymana jest w delikatnym i nastrojowym klimacie. W odróżnieniu od debiutanckiej "Samotność po zmierzchu", jest bardziej akustyczna i spójna w nastroju. Teksty opowiadają o różnych etapach w związku dwojga ludzi. Wspaniała propozycja na jesienne wieczory. Polecam gorąco...świetna strona internetowa Ani: KLIK KLIK

    16:41, mpraczyk
    Link Komentarze (12) »
    czwartek, 26 października 2006
     dziś na słodko..jedno z moich ulubionych...
    Kremowe Ciasto Czekoladowe...lubię ten kontrast pomiędzy chrupiącą skóką, a wilgotnym i kremowym środkiem. W czasie pieczenia ciasto rośnie, ale należy się spodziewać, że po wystudzeniu opadnie, a wierzchnia skórka popęka. Można je podawać z bitą śmietaną lub lodami waniliowymi.
    Składniki:
    200 g masła,
    200 g gorzkiej czekolady,
    200 g cukru pudru,
    4 jaja, szczypta soli,
    1 kopiasta łyżka mąki,
    kilka kropel olejku waniliowego lub pomarańczowego,
    masło do wysmarowania formy

    Wykonanie:
    Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 C. Masło i czekoladę topimy w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce, ale nie dopuszczamy do zagotowania. Dodajemy olejek waniliowy lub pomarańczowy. Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy ze szczyptą soli, aż do uzyskania sztywnej piany. Żółtka lekko roztrzepujemy. Do nieco przestudzonej czekolady z masłem (powinna być nadal płynna) dodajemy cukier puder i żółtka. Cały czas mieszając drewnianą łyżką dosypujemy mąkę, a następnie wszystko łączymy delikatnie z pianą z białek. Tortownicę smarujemy masłem, wlewamy do środka masę czekoladową. Pieczemy 30 minut. Drewniany patyczek wbity w środek ciasta, po wyjęciu będzie wilgotny i to jest ok. Nożem oddzielamy ciasto od ścianek formy i zostawiamy do wystygnięcia.


    a teraz coś dla Ciebie szelest_tafty[...marzy mi sie coś z dyni...5.10.06]...wyszukany przepis dla smakosza:
    ZUPA DYNIOWO-KOKOSOWA
    3-4 szalotki, 60 dag miąższu dyni, 2 szklanki mleka kokosowego, 2 szklanki bulionu z kurczaka, garść liści kolendry, 1/2 łyżeczki soli, 2 łyżeczki tajskiego sosu rybnego, mielony czarny pieprz, 1/2 szklanki posiekanej dymki(tylko zilone części)
    W rondlu o grubym dnie przysmaż (bez tłuszczu) nieobrane szalotki. Gdy sczernieją, obierz, pokrój wzdłuż na połówki i odłóż. Miąższ dyni pokrój w kostkę. Do dużego garnka wlej mleko i bulion, dodaj dynię, kolendrę i szalotki. Zagotuj, posól, gotuj na małym ogniu, aż dynia będzie miękka (10min). Wymieszaj z sosem rybnym, gotuj 2-3 minuty. Spróbuj, czy zupa jest wystarczająco słona. Jeżeli potrzeba, dodaj jeszcze trochę sosu rybnego. Posyp pieprzem i dymką.

    21:25, mpraczyk
    Link Komentarze (1) »
    środa, 25 października 2006
    najdroższa praca polskiego artysty współczesnego sprzedana...
    Słynni "Naziści" Piotra Uklańskiego są od soboty 14 pażdziernkia najdroższym polskim dziełem sztuki w histori! W angielskim domu aukcyjnym Phillips de Pury & Company zapłaconą za nie rekordowe 568 tys. funtów, czyli prawie 3,3 mln złotych.  Do tej pory najwyższą sumą uzyskaną za dzieło polskiego artysty było 441 tys. dolarów, czyli ponad milion 700 tys. zł,  za "Tłum" Magdaleny Abakanowicz.

    Piotr Uklanski

    Naziści, Piotr Uklański, fotografie, 1998

    Piotr Uklanski

    Naziści, Piotr Uklański, fotografie, 1998

    Uklańskiego prace składają się ze 164 kolorowych i czarno-białych reprodukcji fotosów filmowych czołowych aktorów świata grających role niemieckich oficerów w filmach wojennych. Artysta zestawił filmowe wizerunki "złego Niemca", które żyją w zbiorowej wyobraźni widzów. Zdjęcia przedstawiają przystojnych, eleganckich mężczyzn, filmowych twardzieli uwodzących widza swoim atrakcyjnym wizerunkiem, przez co zaciera się prawdę o nazizmie. Praca ta wywołała wiele emocji.

    "Naziści" są w Polsce kojarzeni przede wszystkim ze skandalem towarzyszącym prezentacji tej pracy w warszawskiej Zachęcie w listopadzie 2000 roku. Daniel Olbrychski, którego filmowe zdjęcie znalało się wśród pozostałych 164 fotosów, zniszczył je szablą, wniesioną do galerii pod płaszczem. O sprawie mówiła cała Polska, a Olbrychski stał się powszechnym obiektem dowcipów.

    18:26, mpraczyk
    Link Dodaj komentarz »
    wtorek, 24 października 2006
     
    AFORYZMY ANTOINE DE SAINT-EXUPERY:
    • Kochać to nie znaczy patrzeć na siebie, lecz patrzeć razem w tym samym kierunku.
    • Miłość prawdziwa zaczyna się wtedy, gdy niczego w zamian nie oczekujemy.
    • Tylko człowiek, który kochał umiera jak człowiek.
    • Godzimy się z tym, że nie jesteśmy wieczni, ale nie możemy znieść tego, aby sprawy nasze i czyny utraciły nagle w naszych oczach wszelki sens. Wtedy bowiem obnaża się pustka, która nas otacza...
    • Szanuję to, co trwa dłużej niż ludzie.
    • Nie ma żadnej dla ciebie nadziei, jeżeli jesteś ślepy na to światło, które nie wynika z samych rzeczy, lecz z sensu rzeczy.
    • Co z tego, że się stoi na środku skrzyżowania dróg, jeżeli nie ma się chęci, by iść dokądkolwiek.
    • Doskonałość absolutna, w czymkolwiek by się przejawiała, jest symptomem śmierci.
    • Żyją prawdziwie tylko ci, którzy nie znaleźli spokoju w zasobach, jakie nagromadzili.
    • Im dajesz więcej, tym większym się stajesz. Ale potrzebny jest ktoś, aby przyjmować. Bowiem dawać to nie znaczy tracić.
    • Jeżeli dajesz, otrzymujesz więcej niż dajesz. Byłeś bowiem niczym, a teraz stajesz się.
    • Obowiązek rozpoznasz po tym przede wszystkim, że nie pozostawia ci on prawa wyboru.
    • To co jest przyczyną twoich najgłębszych cierpień, jest zarazem źródłem twoich największych radości.
    • Stajesz się kimś tylko w starciu z tym, co stawia ci opór.
    • Zapewne są ludzie bierni, lecz bierność jest jakąś formą rozpaczy.
    • W świecie, gdzie życie tak naturalnie łączy się z życiem, gdzie kwiat nawet w powiewie wiatru łączy się z innymi kwiatami, gdzie łabędź zna wszystkie łabędzie, tylko ludzie budują sobie samotność.
    • Wszystko jest w człowieku paradoksalne. Komuś zapewnia się chleb, aby mógł tworzyć, a on usypia, zwycięski zdobywca niewieścieje, szczodry zdobywszy bogactwa staje się sknerą.
    • Jesteśmy jedni dla drugich pielgrzymami, którzy różnymi drogami zdążają w trudzie na to samo spotkanie.
    • Ten, kto nigdy nie odczuwał pragnienia, nic nie wie o istnieniu błogosławionych źródeł, do których prowadzą gwiazdy.
    • Doskonałość osiąga się nie wtedy, kiedy nie można już nic dodać, ale kiedy nie można nic ująć
    • Dbając jedynie o dobra materialne, budujemy sobie sami więzienie. Zamykamy się w nim samotni z naszymi pieniędzmi z popiołu, które nie dają nam nic, dla czego warto byłoby żyć.
    • Tylko nieznane budzi lęk w człowieku. A dlatego, który się z nim mierzy, przestaje ono być nieznane. Zwłaszcza, jeżeli mu się przypatrujemy z trzeźwą powagą.
    • Być człowiekiem to właśnie być odpowiedzialnym.
    23:02, mpraczyk
    Link Komentarze (2) »
    czwartek, 19 października 2006

    takie małe...

     

    16:21, mpraczyk
    Link Komentarze (3) »
    środa, 18 października 2006
    DĄŻENIE DO CELU...
    Lenistwo nie jest w modzie. W modzie jest wytyczania celów i konsekwentnego ich realizowanie. W modzie jest aktywność, życie pełnią życia, realizowanie się w różnych dziedzinach, podejmowanie nowych wyzwań. Dlatego nie poczułam się specjalnie zaskoczona, kiedy surfując po necie znalazłam: stronę 43 Things (http://www.43things.com/), gdzie można zrobić listę rzeczy, które chce się w życiu zrealizować i znaleźć innych ludzi, którzy mają podobne cele.
    Życzę Wam spokojnego dnia.  Pod obrazkiem piosenka, którą puszczam sobie w chwilach zniechęcenia i popadania w skrajności.  Ale doła nie mam!!! 
    02:44, mpraczyk
    Link Dodaj komentarz »
    poniedziałek, 16 października 2006

    malować jak Jackson Pollock...
    Wystarczy kliknąć, żeby być i malować jak Jackson Pollock. Proste i świetne.

    Pollock
    18:59, mpraczyk
    Link Komentarze (1) »
    piątek, 13 października 2006


     

     

     

    Summer Wine...miłego weekenu, tygodnia, a najlepiej miłego życia życzę Wam wszystkim.

    pod zdjęciem zostawiam Wam piosenkę..

    20:03, mpraczyk
    Link Dodaj komentarz »
    czwartek, 12 października 2006

    ...obudziłam się, pije herbate, wczoraj nad miastem przeszła burza. Od razu lepiej się oddycha. Po burzy zawsze przychodzi spokój. I ja oddycham spokojnie, rozkoszuje się tą ciszą. Myślę, że najlepiej mają Ci, którzy żyją w niewiedzy. Zamykają drzwi i okna przed każdą zmianą i niespodziankami. I jacy by nie byli, co by nie robili, jakich nie mieliby poglądów nikt o tym nie wie. Żyją w błogiej niewiedzy i umierają spokojniejsi. W życiu łatwo eliminować jednostki wrogie, nieodpowiednie, sprzeczne z naszym widzeniem świata. W życiu łatwo wyczuć kto za , a kto przeciw. Otoczyć się murem i dać przepustkę do swojego świata tylko wybranym .

    16:05, mpraczyk
    Link Dodaj komentarz »
    wtorek, 10 października 2006

    Dni, których jeszcze nie znamy

    -Marek Grechuta- 

    Tyle było dni do utraty sił
    Do utraty tchu tyle było chwil
    Gdy żałujesz tych , z których nie masz nic
    Jedno warto znać , jedno tylko wiedz , że

    Ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy
    Ważnych jest kilka tych chwil , tych na które czekamy

    Pewien znany ktoś , kto miał dom i sad
    Zgubił nagle sens i w złe kręgi wpadł
    Choć majatek prysł , on nie stoczył się
    Wytłumaczyć umiał sobie wtedy właśnie że

    Ważne są tylko te dni , których jeszcze nie znamy
    Waznych jest kilka tych chwil , tych na które czekamy

    Jak rozpoznać ludzi , których już nie znamy ?
    Jak pozbierać myśli z tych nie poskładanych?
    Jak oddzielić nagle serce od rozumu?
    Jak usłyszeć siebie pośród śpiewu tłumu?

    Jak rozpoznać ludzi , których już nie znamy?
    Jak pozbierac myśli z tych nie poskładanych?
    Jak odnależć nagle radość i nadzieję ?

    Odpowiedzi szukaj , czasu jest tak wiele ...

    Ważne są tylko te dni , których jeszcze nie znamy
    Ważnych jest kilka tych chwil na które czekamy ..
    21:22, mpraczyk
    Link Dodaj komentarz »
    THIS PICTURE IS NOT FOR SALE...
    W Stoczni Gdańskiej, pojawił się kolejny billboard Petera Fussa. Charakterystyczna dla niego prosta forma spełnia swoją rolę. Motyw flagi i podpis "Ten obraz nie jest na sprzedaż" to nie tyle artystyczny, co obywatelkski komentarz do ostatnich wydarzeń - do zawłaszczania przez jedną z frakcji politycznych ideałów całego pokolenia i wspólnego sukcesu milionów Polaków.

    Peter Fuss

    This picture is not for sale, Peter Fuss, billboard, 2006

    Peter Fuss

    This picture is not for sale, Peter Fuss, billboard, 2006

    Peter Fuss

    This picture is not for sale, Peter Fuss, billboard, 2006

    16:22, mpraczyk
    Link Dodaj komentarz »
    niedziela, 08 października 2006
    PANIE MALUJĄ...
    Surfując po necie trafiłam na strony z fantastycznymi obrazami: jest pięknie, nastrojowo i zabawnie:
    • Catii Chien http://www.catiachien.com/
    • Joanny Wright http://www.johannawright.com/
    • Elizabeth Schuppe http://www.elizabethschuppe.com/
    03:44, mpraczyk
    Link Dodaj komentarz »
    1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7

    (...) W MOIM MAGICZNYM DOMU ciepło jest i bezpiecznie. Gościu znużony, gościu znudzony, jeśli zabłądzisz kiedyś w te strony, zajrzyj tu do nas koniecznie. Tutaj nikt z nikim się nie liczy, gazet nie czyta, plotek nie słucha. Tutaj jest miło i przytulnie, chociaż na świecie zawierucha. Chociaż w powietrzu wciąż coś fruwa, głupieje z wiekiem stara Ziemia, lecz w moim domu, chwała Bogu, nic mimo zmian tych się nie zmienia(...) (fragm. autor: Magda Czapińska) * Life is not about counting the breaths you take. It's about counting the moments that take your breath away. **Dokądkolwiek zmierzasz - rób to całym sercem - Konfucjusz ***Nie marnujcie czasu - Krzysztof Kolbergerg ****Dobro widzi się sercem. *****Żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro, a marzenia miej takie jakbyś żył wiecznie - James Dean ******Póki jesteśmy młodzi, wszystko jest przed nami - Juliusz Słowacki *******Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. ********Postępuj zawsze właściwie. Da to satysfakcję kilku ludziom, a resztę zadziwisz. Mark Twain Gdy maluję - szemrze ocean. Inni malarze pluskają się w wodzie fryzjerskiej - Salvador Dali