Na liściu leży kwiat drzemiący,żółtawobiały jak słoniowa kość. Słodki,że aż nudzi. Przedmiot pachnący - złośliwie tajemniczy świat - dziwny gość wśród nas,ludzi. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
RSS
środa, 01 marca 2006
z okazji pierwszego marca
17:23, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 lutego 2006
zupełnie coś innego
19:10, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 lutego 2006

Jeżyk dla MARYSI
05:10, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 lutego 2006
Sobotni spacer...wreszcie uroczyła nas zima śniegiem...na jak długo?

Ławeczka                                                                                                     Zimowy kwiat

Zimowy kwiat II                                                                                    Do nieba

Zima                                                                                                                Strumień

Życie                                                                                                               Samotna i zła

Schody do...


A teraz coś dla mojego dobrego przyjaciela
:-)
Takie to szczere, proste życzenia
Ci ofiaruję w dniu Twego urodzenia:
Wiele uśmiechów, a mało żałości,
Długich lat życia w szczęśliwości,
Dobrego zdrowia i pomyślności,
Jak najmniej smutków, dużo radości,
Dużo przygód, morza wrażeń,
Moc słodyczy, nic goryczy
Tego Tobie M życzy!!!
pzez okienko...

Zupełnie coś innego...bardzo lubię to zdjęcie zrobiłam je idąc przez park ...lubię zielony kolor...

-
liście-
00:15, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 lutego 2006
Poprostu coś pięknego: Tomasz Sikora wicemistrzem olimpijskim!!!

CO ZA WYCZYN - JEDNAK POTRAFIMY!!!
Polski biathlonista Tomasz Sikora wywalczył w Turynie SREBRNY medal!

Medal Sikory jest pierwszym krążkiem polskich biathlonistów w historii startów na zimowych igrzyskach. Jest to ósmy medal Polski w historii startów na zimowych igrzyskach olimpijskich.

Tomek Sikora biegnie po SREBRO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
fot. AFP
Tomasz Sikora (Dynamit Chorzów) zdobył srebrny medal olimpijski w biathlonowym biegu na 15 km.
fot. (PAP)
TOMEK GRATULACJE OD NAS WSZYSTKICH!!!!!!!!!

16:17, mpraczyk
Link Komentarze (2) »
piątek, 24 lutego 2006
CO ZA RADOŚĆ!!! Turyn: "Brąz" dla JUSTYNY
Justyna Kowalczyk została brązową medalistką olimpijską w biegu na 30 km techniką dowolną.
Gratulacje dla Justyna Kowalczyk!!!
fot. AFP
Kowalczyk biegnie po brąz!!!
(PAP)
15:28, mpraczyk
Link Komentarze (3) »
Dla wszystkich dziś stokrotka.

03:50, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 lutego 2006
Jutro...
Ostatni czwartek karnawału, dzień jedzeniowej rozpusty.

Zakładając, że... w tłusty czwartek przeciętny Polak zje 2,5 pączka, wszyscy Polacy pochłoną ich w sumie ponad 96 milionów.


Tłusty Czwartek
- Ostatni czwartek przed Wielkim Postem (Środą Popielcową) rozpoczynający ostatni tydzień karnawału. W ten dzień zwyczajowo objadamy się pączkami i faworkami (w niektórych rejonach Polski zwanych chrustem). Jeszcze jakiś czas temu w polskich domach obok słodkości przygotowywało się też tłuste kiełbasy, kasze, słonine, skwarki i inne potrawy jak najbardziej tłuste. W regionie podkrakowskim tłusty czwartek znany jest także jako "Combrowy Czwartek", było to święto wszystkich krakowskich kramarek i służących.

Tłusty czwartek otwiera ostatni tydzień karnawału i jest wstępem do hucznych, obficie zakrapianych, pełnych obżarstwa zabaw i bali karnawałowych.

Przepis na pączki
Składniki na około 25 pączków:
50 dag mąki (3 szklanki), 6 dag drożdży, 6 dag cukru (4 łyżki), 4 żółtka, 1/2 kostki masła, 200ml mleka (szklanka), 1/2 szklanki cukru pudru, sól, tłuszcz do smażenia (smalec, margaryna), powidła śliwkowe lub dżem z róży lub inny, ew. łyżka spirytusu.

Przygotowanie:
Drożdże rozpuścić w połowie szklanki ciepłego mleka, dodać łyżkę cukru, łyżkę mąki rozmieszać i odstawić na kwadrans w ciepłe miejsce. Gdy drożdże będą rosnąć roztopić masło a żółtka utrzeć z cukrem. Następnie zmieszać rozczyn drożdży z żółtkami i masłem, dodać resztę mąki i mleka (można dodać także łyżkę spirytusu). Ciasto wyrobić i odstawić w ciepłe miejsce na ok. pół godziny. Gdy ciasto podwoi swą objętość rozwałkować je na stolnicy oprószonej mąką na grubość ok. 2cm. Szklanką wykrawać kółka na jedno z nich położyć dżem, konfiturę lub powidła drugim przykryć i formować w ręku kulki. Uformowane ciasto kładziemy na stolnicy oprószonej mąką i zostawiamy do wyrośnięcia. Następnie w dużym naczyniu silnie rozgrzewamy dużo tłuszczu ( tak żeby ciasto w nim pływało ) i smażymy w nim pączki po 2-3 minuty z każdej strony. Po usmażeniu pączki delikatnie wyjmujemy i odkładamy na bibułę aby odciekł z nich tłuszcz. Posypujemy cukrem pudrem i ... pączki gotowe. Smacznego.

Przepis na faworki ( chrust )
Składniki:
40 dag mąki pszennej (2 szklanki), 4-5 żółtek, 2 łyżki masła, 4 łyżki gęstej śmietany, łyżka spirytusu lub octu, sól, cukier puder, cukier waniliowy, tłuszcz do smażenia (smalec, olej)

Przygotowanie:
Z mąki, jaj, masła, spirytusu (octu) i śmietany ugnieść twarde ciasto (przez kwadrans ubijać mocno wałkiem). Pozostawiż na około godziną w temperaturze 5-8 stopni celsjusza. Rozwałkować jak najcieniej i wyciąc paski szerokości około 3 i długości 12cm. Każdy pasek przeciąc w środku wzdłuź na długości ok 4-5 cm, po czym jeden z końców paska przeciągnąć przez otwór. Ciasto nie powinno być zbyt mocno oprószone mąką gdyż będzie ona opadać i przypalać tłuszcz. Paski ciasta na faworki można trzymać na i pod zwilżoną lekko ściereczką zapobiegnie to ich wysychaniu. W garnku rozgrzać tłuszcz (tłuszcz jest gotowy do smażenia jeśli wrzucony kawałek ciasta od razu wypływa na powierzchnie). Smażyć na jasnozłoty kolor. Odsączyć na bibule lub papierowym ręczniku. Gdy przestygną posypać cukrem pudrem zmieszanym z cukrem waniliowym. Faworki można przechowywać kilka dni pod przykryciem. Smacznego.

21:18, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 16 lutego 2006

XX Zimowe Igrzyska Olimpijskie Turyn 2006

Olimpiada ruszyła pełną parą...dzień szósty...

Polscy sportowcy w obiektywie: Wiesław Ziemianin - biathlon

Justyna Kowalczyk - bieg łączony 2 x7,5 km

Paweł Zygmunt - łyżwiarstwo szybkie

Katarzyna Wójcicka - łyżwiarstwo szybkie (300 m)
zdjęcia: AFP

Po więcej informacji sięgnij tu:   http://turyn.sport.wp.pl/index.html
20:57, mpraczyk
Link Komentarze (4) »
wtorek, 14 lutego 2006

Dziś dzień Św. Walentego.

Miłość szczęśliwa... 

14 lutego, w dniu Św. Walentego, przypada Święto Zakochanych. Tradycja ta wywodzi się z XIV- wiecznej Anglii. W Polsce obyczaj obchodzony od kilkunastu lat cieszy się coraz większą popularnością, nie tylko wśród młodzieży. Św. Walenty, patron zakochanych, był chrześcijańskim kapłanem, który, według legendy, za czasów cesarza rzymskiego Klaudiusza II udzielał potajemnie ślubów. Robił to wbrew cesarskiemu edyktowi, zabraniającemu udzielania małżeństw (imperium potrzebowało młodych mężczyzn do zaciągu do wojska). Został zamordowany w 270 roku. Dzień św. Walentego obchodzony jest jako święto zakochanych od XIV wieku. Zwyczaj łączenia tego święta z dniem zakochanych narodził się na Wyspach Brytyjskich. Stamtąd, wraz z osadnikami, trafił do Ameryki, gdzie stał się szczególnie popularny. W przeszłości najsłynniejszym walentynkowym upominkiem było jabłko pokryte różowym lukrem, ułożone w hebanowej szkatułce wysadzanej perłami - takie król brytyjski Henryk VIII podarował Annie Boleyn.
Zwyczaj wysyłania kartek-walentynek sięga 1848 roku, gdy panna Esther Howland z Worcester w stanie Massachusetts założyła firmę produkującą specjalne kartki na dzień św. Walentego. Niezależnie od tego, czy wysyła się je dla żartu, czy daje upust swoim prawdziwym, skrywanym uczuciom - nadawca musi pozostać anonimowy.
zródło:PAP

17:53, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 lutego 2006
"PASJA ŻYCIA"

Szperając ostatnio w moich książkach aby znaleźć coś do przeczytania przed słodkim snem natknełam się na "Pasja życia"  Irvinga Stona.   Książkę tą otrzymałam naście lat temu od pewnej osobliwości która zawsze obdarowuje mnie znakomitymi powieściami i nie tylko...Dzięki H.  Może tak krótko na temat samej książki, kótą ostatnio czytałam leżąc na gorącym piachu, gdzie szum fali był dla mie kojącym westchnieniem...oh chciałabym cofnąć się do tamtej chwili..chwili kóra była...a to zostawia już sobie.  Książka, Pasja życia to znakomity obraz życiowej i artystycznej drogi Vincenta van Gogha.  Pasja pisarska autora tej bibliograficznej opowieści równa jest pasji twórczej genialnego malarza.  Autor kreśli przed czytelnikiem wnikliwy i fascynujący portret artysty nie uznawanego za życia, a dziś nazywanego "świętym patronem sztuki nowoczesnej".  Jeżeli lubisz czytać biograficzne powieści to zachęcam po sięgnięcie tej lektury. 

                                                                                                                                                                                                     Vincent Vincent van Gogh, Pokój artysty, 1888 

Vincent van Gogh (1853-1890), malarz holenderski, którego twórczość wywarła duży wpływ na wielu malarzy XX w., a zwłaszcza na fowistów i ekspresjonistów. Początkowo pracował jako sprzedawca w antykwariatach w Hadze, Londynie i Paryżu. W latach 1878-79 był kaznodzieją w górniczym zagłębiu w Belgii. Podczas pobytu w Brukseli i w Hadze tworzył realistyczne rysunki i obrazy o ciemnej kolorystyce. W 1886 przybył do Paryża na zaproszenie brata Theo, gdzie pod wpływem malarstwa impresjonistycznego Pissarro, Degasa, Touulouse-Lautreca, Signaca, Seurata i Gaugina (impresjonizm) oraz grafiki japońskiej rozjaśnił koloryt i wzbogacił fakturę. W 1888 na zaproszenie Gaugina wyjechał do Arles, gdzie ostatecznie skrystalizował się jego styl, cechujący się intensywnym, albo wręcz sugestywnym kolorytem z przewagą żółcieni, bogatą fakturą oraz deformacją rysunku. Pogłębiająca się choroba psychiczna, doprowadziła do umieszczenia go, najpierw w szpitalu w Arles, a póżniej w Saint-Rémy. Ostatnie miesiące życia spędził w Auvers u dr Gacheta i tam popełnił samobójstwo.Najgłośniejsze obrazy: Zjadacze kartofli 1885, Droga w pobliżu Loosduinen, Rybak na brzegu, Zagajnik brzozowy, Chłopka w białym czepku, Gwiaździsta noc 1888, Słoneczniki 1888, Droga z cyprysem i gwiazdą 1890, Kruki nad polem pszenicy, Autoportret z obandażowanym uchem 1889.   

P.  S.  Dla dzisiejszego solenizanta L.P. Wszystkiego, co najlepsze, co dobre i miłe, co budzi uśmiech na twarzy, co kryje się w maleńkim słowie - szczęście - oraz tradycyjnych 100 lat!!!   

                                                                        

19:45, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 lutego 2006
Kobiety górą!!!
Rozmawiałam dziś z moją szwagierką, jak to kobitki wszystko było od góry do dołu obgadane. Jednym z wielu poruszonych tematów był temat tyczący dzieci, ona sama jest mama dwuletniej dziewczynki. W rozmowie wymieniłyśmy się swoimi własnymi ostatnimi doświadczeniami i obserwacjami. Właśnie z tych naszych babskich spostrzeżeń wynika, że rodzi się coraz więcej dzieci płci żeńskiej. Szwagierka M poparła ten fakt przy użyciu niedawno przeczytanego przez nią artykułu wydrukowanego w lokalnej gazecie w którym było powiedziane wyrażnie, że w tej chwili przypada 2,5 dziewuchy na jednego chłopca. Oj daje to trochę do myślenia...daje.

Niedawno szperając w moich szufladach zetknełam się przypadkowo na to...


Jest to kartka-pocztówka którą otrzymałam parę ładnych lat temu od kumpla.
22:49, mpraczyk
Link Komentarze (3) »
wtorek, 07 lutego 2006

O tak.............do przodu!!!

05:01, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 lutego 2006

Spójrz na niebo...

W KOLEJCE DO NIEBA
Powoli nie tak prędko
proszę się nie pchać
najpierw trzeba wyglądać na świętego ale nim nie być
potem ani świętym nie być ani na świętego nie wyglądać
potem być świętym tak żeby tego wcale nie było widać
i dopiero na samym końcu
święty staje się podobny do świętego

ks. Twardowski                                                                                                                                                                                                                                                           http:www.wprost.pl/ar/O=86167                                                                                                                                                                                                                                                                                              

00:52, mpraczyk
Link Komentarze (1) »
środa, 01 lutego 2006
Czym jest dla mnie przyjażń?
Dzięki przyjacielowi życie jest mocniejsze, pełniejsze, jest w nim więcej piękna, i nieważne, czy jesteście blisko, czy daleko. Jeśli jesteście blisko, to wspaniale. A jeśli dzieli was odległość, to i tak często o nim myślisz: zastanawiasz się, co porabia, czytasz listy, piszesz - dzielisz się życiem i doświadczeniami, służysz, szanujesz, adorujesz i kochasz.
- Christopher Arthur Benson -



Chciałabym przytoczyć słowa bardzo znanego filozofa Arystotelesa, który o przyjaźni pisze tak: „Przyjaźń jest, bowiem pewną cnotą lub czymś z cnotą związanym, a ponadto jest czymś dla życia najkonieczniejszym; bo bez przyjaciół nikt nie mógłby pragnąć żyć, chociażby posiadał wszystkie inne dobra; wszak i ci, którzy maja bogactwa, stanowisko i władzę, zdaja się najbardziej potrzebować przyjaźni; jakaż, bowiem korzyść z takiej pomyslności, jeśli się jest pozbawionym [możności] wyświadczenia przysług drugim, z której przede wszystkim i w sposób najchwalebniejszy korzysta się wobec przyjaciół? I w jaki sposób można by pomyślności tej ustrzec i uchować ją, nie mając przyjaciół? Przecież im większa tym bardziej narażona na niebezpieczeństwa. Także w ubóstwie i we wszystkich nieszczęściach jedyną ucieczką – wedle powszechnego mniemania-przyjaciele. Przyjaźń dopomaga młodzieńcom unikania błędów, starszych otacza opiekom i uzupełnia ich prace w tym, co przerasta ich nadwątlone siły, ludzi w kwiecie wieku pobudza do pięknych czynów. Do myślenia bowiem, i do działania zdolniejsi [są ludzie we dwójkę].(…) I ludziom, którzy żyją w przyjaźni, nie trzeba wcale sprawiedliwości, ludzie natomiast, którzy są sprawiedliwi, potrzebują, mimo to jeszcze przyjaźni, a najwłaściwszą forma sprawiedliwości jest, jak się zdaje, ustosunkowanie się przyjazne. [Przyjaźń] jest jednak nie tylko czymś koniecznym, ale tez czymś moralnie pięknym, bo chwalimy tych, co skłonni są do zawierania przyjaźni, a posiadanie wielkiej liczby przyjaciół uchodzi powszechnie za coś pięknego; wszak są tacy nawet, którzy sadzą, że ludzie dobrzy to tyle, co przyjaciele.”
01:33, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 31 stycznia 2006
KROK W ANTYCZNOŚĆ

WSZYSTKO SIĘ DZIEJE WEDŁUG PRZEZNACZENIA. Heralit z Efez

- EFEZ -

To właśnie na terenie dzisiejszej Turcji znajdowały sie słynne antyczne miasta: Troja, EFEZ, Pergamon czy Milet. Tutaj również odnajdziemy ścieżki wydeptane pzez pierwszych chrześcijan i miejsca znane nam nie tylko ze Starego czy Nowego Testamentu. Dzisiejsza Turcja wspaniale przeplata w sobie barwną kulturę Orientu oraz cechy dobrze znanej nam rzeczywistości europejskiej.


Biblioteka Celsusa.

Świątynia Hadriana, zbudowana w Efezie około 138 roku p. n.e. zchowała wiele śladów swej dawne świetności. Jest to świątynia w typowym stylu korynckim.

Dlaczego właśnie TURCJA?
Była to dla nas niesamowita niespodzianka - prezent który otrzymaliśmy od naszych najbliższych - Rodziców i Rodzeństwa. ...a był to rok 2002!!!


WE DWOJE - 08.06.02 - M&D

POŻEGNANIE Z TURCJĄ Z KRAJEM PIĘKNYM, CIEKAWYM I O KTÓRYM TRUDNO ZAPOMNIEĆ.................tak jak ktoś kiedyś powiedział "Wszystko co dobre szybko się kończy".
A oto z jakimi refleksjami po spotkaniu z Trucją i jej mieszkańcami opuścił ten kraj David Hotham - korespondent "Times'a" (1975 r.)

"Turek jest pełen sprzeczności
Rzecz nie tylko w tym,
że mieszka w nim Wschód
i Zachód, Europa i Azja,
ale, że cechuje go wyniosła
duma i jednocześnie gnębi
kompleks niższości. Jest
zamknięty w sobie, lecz
cudzoziemncom okazuje
gościnność, pragnie pochwał,
ale nie zabiega o nie."
-podpisuje się pod tym-

15:57, mpraczyk
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 30 stycznia 2006
Uśmiechnij się...

Dziecko jest księgą, którą powinniśmy czytać i w której powinniśmy pisać.
Peter Rosegger


"czy te oczy mogą kłamać?"
autor: Jedi
miejsce: Samana, Dominikana


Piękne, cudne, szczere, naturalne, kochające...oczęta
22:06, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
O Jacku Malczewskim...

... i jego słynnych autoportretach Boy-Żeleński napisał wierszyk (kuplet) do Szopki Krakowskiej pt. „Kuplet Jacka Symbolewskiego":
„...Czy to sierć, czy to frak,
Zawsze poznać zacny stan,
Czy strój jest, czy stroju brak,
Zawsze jestem grecki Pan.
To w swetrze przy panterze,
To z ogonem, to znów bez;
To ze skrzypką, to znów z rybką,
Zgadnij, bracie, kto to jest?”Tadeusz Żeleński (Boy), Pisma, t. I:Słówka, pod red. H. Markiewicz, W-wa 1956.


Jacek Malczewski - Pożegnanie z pracownią - ok. 1913
Muzeum Śląskie , Katowice


A teraz parę słów o samym artyście:


Jacek Malczewski (1854-1929), polski malarz, jeden z głównych przedstawicieli Młodej Polski, symbolista. Studiował w Krakowie w Szkole Sztuk Pięknych (u W. Łuszczkiewicza i J. Matejki) oraz w Ecole des Beaux-Arts w Paryżu (w pracowni Ernesta Lehman). Od 1897 członek stowarzyszenia Sztuka. W latach 1897-1900 oraz 1912-21 profesor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, a w latach 1912-1914 - jej rektor. Początkowo malował sceny rodzajowe i realistyczne szkice, inspirowane utworami Juliusza Słowackiego i obrazami Artura Grottgera, o tematyce związanej z martyrologią po powstaniu styczniowym (Niedziela w kopalniNa etapie 1883, Wigilia zesłańców 1892), charakteryzujące się brunatną, monochromatyczną kolorystyką.
Około 1890 roku zwrócił się do symbolizmu, tworząc odrębny styl, łączący baśniowość i realizm, operując żywą gamą kolorów. W obrazach swych, pełnych nastroju smutku i zadumy, powracają - ujęte w formie metafory - treści patriotyczne i mistyczne, a postaciom realnym towarzyszą często fauny, rusałki, aniołowie, śmierć (Introdukcja 1890, Melancholia 1890-94, Błędne kołoZatruta studnia i Thanatos, Śmierć Ellenai). Malował również wspaniałe portrety na tle pejzażu (Hamlet polski - portret Aleksandra Wielopolskiego 1903, Władysław Reymont 1905) o wymowie alegoryczno-symbolicznej oraz liczne autoportrety.

05:19, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 stycznia 2006
Pamiętajmy o tych...

którzy odeszli 28.01.06
...ze smutkiem i żalem...

19:27, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 stycznia 2006
Więc choć pomaluj mój świat na biało i na czerwono

Właśnie ten moment...

Krzysztof Juretko - Moment - 1998 rok
Rodzinny artysta, malarz, rzeźbiarz.

Zawsze pobudza mnie do twórczości...z powodzeniem?

Magdalena Praczyk - Marzenie (fragment) - 1998 rok


Magdalena Praczyk   -   Odbicie   -   1998 rok

01:40, mpraczyk
Link Komentarze (1) »
piątek, 27 stycznia 2006
Milczenie jest mową...

Gustav Klimt - Der Kuss - Pocałunek - The Kiss - 1907-08 rok

Gustav Klimt(1862-1918)
,
jest piewcą kobiecego piękna. Kobieta w obrazach Klimta to ucieleśnienie pasji i lęku, tajemnicy i wewnętrznego ciepła. Przepojone erotyzmem wizerunki kobiety fatalnej, dzieła podkreślające zmysłowość kobiet, kontrast śmierci i erotyzmu wymagają od odbiorcy własnej interpretacji. Prace Klimta były często niedopuszczane do odbioru za skandalizującą tematykę.
Klimt - postać nieco tajemnicza, to zarazem jeden z największych prowokatorów w historii malarstwa nowoczesnego i artysta o wielkiej mocy twórczej, który z pasją poświęca się sztuce.

a mowa jest...
...obraz wzruszający oraz przejmujący, pokazujący nam symbol piekna kobiecości...


Gustaw Klimt - Judith - 1903 rok

18:02, mpraczyk
Link Dodaj komentarz »
1 ... 6 , 7
 

(...) W MOIM MAGICZNYM DOMU ciepło jest i bezpiecznie. Gościu znużony, gościu znudzony, jeśli zabłądzisz kiedyś w te strony, zajrzyj tu do nas koniecznie. Tutaj nikt z nikim się nie liczy, gazet nie czyta, plotek nie słucha. Tutaj jest miło i przytulnie, chociaż na świecie zawierucha. Chociaż w powietrzu wciąż coś fruwa, głupieje z wiekiem stara Ziemia, lecz w moim domu, chwała Bogu, nic mimo zmian tych się nie zmienia(...) (fragm. autor: Magda Czapińska) * Life is not about counting the breaths you take. It's about counting the moments that take your breath away. **Dokądkolwiek zmierzasz - rób to całym sercem - Konfucjusz ***Nie marnujcie czasu - Krzysztof Kolbergerg ****Dobro widzi się sercem. *****Żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro, a marzenia miej takie jakbyś żył wiecznie - James Dean ******Póki jesteśmy młodzi, wszystko jest przed nami - Juliusz Słowacki *******Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. ********Postępuj zawsze właściwie. Da to satysfakcję kilku ludziom, a resztę zadziwisz. Mark Twain Gdy maluję - szemrze ocean. Inni malarze pluskają się w wodzie fryzjerskiej - Salvador Dali